2012-12-03

Niedzielne farbowanie CASTING CREME Gloss

 Po raz drugi odważyłam się na pofarbowanie włosów i po raz drugi wybór padł na L'oreal Casting Creme Gloss. Zaufałam jej raz i nie zawiodła mnie więc za drugim razem nie mogłam kupić nic innego ;) zmieniłam tylko kolor. 

Nad farbowaniem zastanawiam się średnio pół roku bo boje się takich przeróbek i takiej ostrej chemii :( ale jak już widzę taki misz masz kolorów na mojej głowie...

Mój pierwszy był nie co jaśniejszy - Mroźna Czekolada, teraz chciałam bardziej ''zaszaleć'' i sięgnęłam  po Ciemną Czekoladę. Bałam się, że włosy będą prawie czarne bo już za pierwszym razem kolor był dosyć ciemny ale nie zawiodłam się i jestem bardzo zadowolona !


 Co do plusów i korzyści płynących z farby ...

- kolor po koloryzacji to głęboki, żywy brąz z lśniącymi refleksami,
- wcale nie wysuszone, a raczej odżywione włosy - plus za załączoną odżywkę, która starczy na dwa  razy co najmniej !!

- świetny zapach utrzymuje się przez parę dni a włosy są naprawdę przyjemne w dotyku 
- farby jest dużo, starczy na długie włosy ! plus za wydajność na jedno opakowanie
- włosy w ogóle mi nie wypadały ..to cud ;)
- nie wiem jak to się stało ale odrostów za pierwszym razem brak ;) zobaczymy jak teraz...

Jestem jak najbardziej ZADOWOLONA z L'Oreal Casting Creme Gloss!

Co do ceny ...zauważyłam, że regularna to 26,99zł np. w Rossmann ale mnie udało się kupić 2 razy za 18,99zł w Superpharm i Carrefour :)

Moje włosy przed.. już trochę zwilżone - jak nakazuje instrukcja !



 Tutaj mamy efekt PO, już ładnie wysuszony kosmyk :




taki prezent dostałam od chłopaka ;) idealnie trafił bo przyda się na odżywienie świeżo farbowanych włosów ... moja opinia wkrótce ;)



a Wy farbujecie ?? Same ? u fryzjera?? Jakieś farby są godne polecenia? :) proszę o odpowiedź ! :*

23 komentarze:

  1. Aktualnie nie farbuję, ale właśnie bardzo długo używałam tej farby, tylko, że ja w czarnym kolorze. Byłam zadowolona, nie niszczyła włosów, nie podrażniała mi skóry głowy, same plusy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja farbuję włosy u fryzjera, właściwie fryzjerki:) Nie kombinuję sama, bo rozjaśniałam przez jakiś czas, a teraz mam balejaż.
    Zestaw Biosilk właśnie poszedł w odstawkę, zbytnio przeciążał moje włosy i szybko się przetłuszczały. Zostanę jedynie przy jedwabiu, który wcześniej już stosowałam. Ciekawa jestem Twojego zdania na ten temat.

    OdpowiedzUsuń
  3. Casting Creme jest super, wiele razy używałam. Bardziej w praktyce podoba mi się ta nowsza seria, gdzie mogę farbować pianką:) Pozdrawiam, Blogging Novi.

    OdpowiedzUsuń
  4. ja bede farbowac jak bede siwa :D w tej chwili nie chce wlosow niszczyc :)

    OdpowiedzUsuń
  5. też kiedyś uzywałam tego kolru :)
    obecnie nie farbuję włosów, czekam, aż mi moje odrosną w pełnej krasie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Casting jest moją ulubioną farbą, ale teraz wybieram się do fryzjera, bo mi się marzą jakieś pasemka, ale tylko chciałabym z tyłu głowy-zobaczymy co zaproponuje.

    OdpowiedzUsuń
  7. ja farbuję, a dokładniej robię balejaż, ale zawsze u fryzjera :)

    OdpowiedzUsuń
  8. też używam castingu :) włsnie dzisiaj zakupiłam sobie tą farbę w promocji za 20,00 zł :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z farbami nic nie pomogę, bo nie farbuję.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja farbuje włosy u fryzjera. Kosmetyki BioSilka są świetne :) Zapraszam do siebie :

    http://convicted-on-fashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Farbowałam kiedyś przez dłuższy czas Castingiem i byłam zadowolona;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Już nawet nie pamiętam czym to ja włosy farbowałam... Chyba Palette - wychodzi również piękny kolor. :-) Od roku nie kładłam jednak żadnej farby, bo chcę dać włosom odpocząć. Może ma to swój wpływ na przetłuszczanie się włosów? Hmmm... Ciągle się zastanawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. fajnie się prezentuje:) ja do farb L'oreala nie mam zaufania odkąd ich farba mi pofarbowała odrosty na rudo (a kolor miał być brązem bez rudości) i trzymam się od nich z daleka:D

    OdpowiedzUsuń
  14. Aaach! Moja ukochana farba! Jak to zobaczyłam to od razu dodałam się do Obserwatorów :D
    Uwielbiam Casting Creme Gloss, bo jest bez amoniaku, a kolor jest naprawdę silny. Uwaga - nie kupuj ciemnego brązu - wychodzi czarny :) W taki sposób stałam się brunetką, ale byłam zadowolona z tego, że kolor wyszedł taki ciemny. Gdybyś jednak kiedyś chciała mieć czarne włosy to polecam, bo wychodzi bardzo naturalny kolorek z lekkimi brązowymi refleksami :) No i casting jest też świetny, bo jest trwały, ja farbuję tylko odrosty, bo mam słabe włosy i nawet po farbowaniu tak łagodną farbą wypadają :( Tak czy inaczej, super kosmetyk, no i ten zapach... :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ładny kolorek wyszedł :)

    Ja mam w 100% naturalny kolor i właśnie wybieram się do fryzjera we wtorek by zrobić sobie balejaż blond :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja robię odwyk od farby ;)
    Za biosilkiem nie przepadam, straszne włosy po tym zestawie miałam ;(

    OdpowiedzUsuń
  17. ale cudony prezent od chlopaka.. i pokazuj cala fryzurke z nowym kolorkiem hihi :*** u mnie recenzja paletki sleek au naturel zapraszam:**

    OdpowiedzUsuń
  18. nie farbowałam jeszcze ale pewnie moje włosy musiałabym u fryzjera bo sama nie ogarnęłabym ich ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Cudny prezent. Uwielbiam produkty Biosilk :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo lubię odżywkę dołączoną do tej farby,
    szkoda że nie istnieje ona jako osobny produkt:(

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo ładny efekt. Lubiłam tę farbę, używam jeszcze czasem raz w roku :) obecnie przerzuciłam się na henne venita.

    OdpowiedzUsuń
  22. Efekt piękny! Bardzo lubię farby Casting,jako jedne z nielicznych farb nie śmierdzi, kolor równomiernie schodzi z włosów no i włosy pięknie po niej się błyszczą :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz ! Jeśli masz pytanie... napisz - odpowiem :)

Jeśli obserwujesz... powiadom mnie ;) zajrzę chętnie do Ciebie ;)